Przeskocz do treści

Na sam koniec wakacji Aleksander wygrał dziewiąty z dwunastu tegorocznych turniejów Tenis 10 w cyklu „SCT Babolat Cup” o Puchar Burmistrza Pszczyny. To już druga z rzędu wygrana na Śląsku w kategorii „chłopcy do lat 9” w Śląskie Centrum Tenisa.

Drugie miejsce zajął Maksymilian Witek zawodnik BKT Advantage Bielsko-Biała, a trzecie Igor Minkner z Opola. Czwarty, ale bardzo bliski dziś wejścia na podium był utalentowany Mateusz Nowaczyk z SCT w Pszczynie. Temu zawodnikowi gratulujemy najbardziej bo obserwujemy jego fajną grę od początku i nie ukrywajmy - dzisiaj też napsuł nam nerwów 😉 Gratulacje dla wszystkich zwycięzców i uczestników oraz podziękowania dla sędziów i organizatorów ❤ Jak zawsze turniej był przygotowany perfekcyjnie

SCT Babolat Cup
SCT BabolatCup o Puchar Burmistrza Pszczyny - oraz organizatorzy: Piotr Słotwiński (od lewej) i Michał Nowicki z SCT w Pszczynie

Tym razem Mikołaj był bardziej łaskawy dla Antoniego (lat 9), który pokonał młodszego brata Aleksandra (lat 7) i zwyciężył w Turnieju Mikołajkowym zorganizowanym 9 grudnia 2018 roku przez Pomorska Tenis Park w Łodzi.

Równo rok temu zaczęła się przygoda Aleksandra i Antoniego z turniejami tenisa - również podczas turnieju mikołajkowego - tylko zorganizowanego przez AZS w Łodzi. Dziś, podobnie jak i rok temu, bracia Jadczak stanęli na podium 🙂 Tyle, że zwycięzcą został starszy brat Antoni. Znów bratobójczej walce towarzyszyły emocje: radość i płacz - po grze w tie-break'u lepszy okazał się jednak Antoni.

Kończymy sezon, w którym dalej uczyliśmy się grać w tenisa pod czujnym okiem trenerów Sekcji Tenisa Akademickiego Związku Sportowego w Łodzi i dodatkowo wzięliśmy udział w pierwszych turniejach (łącznie 11).

Antoni Jadczak
Antoni Jadczak - zwycięzca Turnieju Mikołajkowego Pomorska Tenis Park 2018


O siostrach Radwańskich już słyszeliście, o braciach Jadczakach jeszcze usłyszycie

W Mikołajkowym Turnieju Tenisa w AZS Łódź mój młodszy syn Aleksander zajął II, a starszy - Antoni - III miejsce. Ciężko oglądało się bratobójczą walkę w półfinale... Ciekawostką jest, że obaj na koniec płakali. Jeden, że był dopiero trzeci, drugi, że nie był pierwszy...

Antoni i Aleksander Jadczak